Wicemistrz Świata U21 i jednocześnie zawodnik naszego klubu Artem Besarab przy okazji ogromnego sukcesu opowiedział nam o części swojej siatkarskiej historii związanej z TPS Lublin:
Moja przygoda z TPS Lublin rozpoczęła się w 2019 roku. Bardzo dobry kontakt z trenerem oraz świetna atmosfera na treningach i meczach sprawiły, że właśnie ten klub stał się moim miejscem rozwoju. Od tamtej pory wszystkie rozgrywki młodzieżowe rozgrywałem w barwach TPS Lublin.
Przygoda z siatkówką plażową nabrała rozpędu w 2022 roku, kiedy zdobyłem mistrzostwo Polski Juniorów Młodszych oraz wicemistrzostwo Polski Juniorów Starszych. W tym samym sezonie na arenie międzynarodowej udało nam się wywalczyć czwarte miejsce — najbardziej nielubiane, ale jednocześnie bardzo wysokie i motywujące do dalszej pracy.
Rok 2024 przyniósł kolejne ogromne wyróżnienie. Otrzymałem szansę reprezentowania Polski na Mistrzostwach Europy U20 w siatkówce na śniegu, które pierwszy raz odbyły się w tej formule. Nasza drużyna zdobyła złoty medal mistrzostw Europy. W tym samym roku, kończąc rozgrywki młodzieżowo-klubowe, wywalczyliśmy także mistrzostwo Polski juniorów.
Sezon 2025 okazał się dla mnie wyjątkowo wymagający. Przez cały rok zmieniali mi się partnerzy — w sumie grałem z sześcioma różnymi zawodnikami. Mimo trudności było to wartościowe doświadczenie, które pozwoliło mi rozwinąć się jako uniwersalny i elastyczny zawodnik.
Największym wyzwaniem były Mistrzostwa Świata U21 w siatkówce plażowej, rozgrywane w meksykańskiej Puebli. Turniej nie zaczął się po naszej myśli, jednak po trzech ciężkich meczach wyszliśmy z grupy z drugiego miejsca. W fazie pucharowej, grając kolejno z Australią, Iranem i USA, wygraliśmy wszystkie mecze bez straty seta, awansując do najlepszej czwórki świata.
W półfinale zmierzyliśmy się z dobrze znaną polską parą Krzemiński/Pietraszek. Znamy się od lat, więc spotkanie z nimi w tak prestiżowym turnieju było niesamowitym przeżyciem. Po emocjonującym meczu awansowaliśmy do finału. W nim niestety przeciwnicy okazali się minimalnie lepsi, wygrywając 21:19, 21:19.
Ta historia to jednak dopiero początek. Moja przygoda z siatkówką wciąż się rozwija, a ja jestem głodny kolejnych wyzwań i sukcesów.
Dziękuję wszystkim za doping, za oglądanie naszych meczów i za nieustanne wsparcie.